jesień

jesień

sobota, 19 stycznia 2013

,,Przyjechała pani w złocistych spódnicach, jak ją rozbierali to nad nią płakali"

Liczne zalety tej pani, po stokroć wynagradzają nam łzy, jakie czasem płyną podczas jej obierania i krojenia. W mojej kuchni cebula jest niezastąpiona. Używam jej całkiem sporo. A to do zupy jarzynowej, albo do rosołu - koniecznie  opalonej na brązowo nad palnikiem gazowym. A to do sosu - który fajnie zagęszcza gdy się w nim dłużej poddusi. 
Dodaję do sałatek - na przykład jarzynowej lub takiej z pomidorami i fetą. Lubię ją w farszach mięsnych i warzywnych, którymi nadziewam papryki czy liście kapusty. Uwielbiam drobniutko posiekaną jako dodatek do kanapek z pomidorkiem lub ogóreczkiem kiszonym. Obowiązkowo do jajecznicy (z cebulą lub szczypiorkiem to moja ulubiona) oraz do wielu innych dań, które w tej chwili nie przychodzą mi do głowy:)

 Regularne jedzenie cebuli obniża nam cholesterol we krwi co zapobiega miażdżycy. Obniża ciśnienie i dezynfekuje przewód pokarmowy. Zawarty w cebuli olejek eteryczny działa bakterio- i grzybobójczo oraz hamuje rozwój wirusów. Sok i syrop łagodzą kaszel, a posmarowanie nią miejsca po ukąszeniu owadów zmniejsza ból i swędzenie.
A skoro ma tyle zalet to warto po nią sięgać jak najczęściej!! 

Dzisiaj zrobiłam z niej zupę cebulową, którą podałam z grzankami serowymi i posiekanym szczypiorkiem.

A dla tych, którzy twierdzą, że zupą nie można się porządnie najeść serwuję potrójną porcję grzanek:))

14 komentarzy:

  1. No nareszcie widzę Twój post :). Ja też używam bardzo dużo cebuli. Lubię nawet chleb z masłem i drobno pokrojona cebulką. Zupę cebulowa też robię, ale bez takich smakowitych grzanek. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już wszystko pod kontrolą:)) U mnie grzanki muszą być, to taki wypełniacz do zupy:)

      Usuń
  2. AAaaa to już wiadomo o co chodzi ;-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakiś chochlik się wkradł, dlatego nie było wiadomo o co chodzi:)))

      Usuń
  3. Nie mogę się doczekać szczypioru, to też w końcu cebulka. A w ogóle, to nie wyobrażam sobie bez niej kuchni. Preferuję czerwoną i polską słodką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczypiorek też uwielbiam:)
      Najlepszy wiosną z własnego ogródka.

      Usuń
  4. Zimą cebulka najzdrowsza:))) Ubieranie na cebulkę wskazane:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem zmarzlakiem - zmarźluchem (aż musiałam zajrzeć do słownika),
      i lubię ubierać się na cebulkę:)

      Usuń
  5. Zrobiłaś mi smaka tą zupką :) Muszę sobie taką skołować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam serdecznie,
    jestem tu poraz pierwszy,ale zapewne nie ostatni. Bardzo podoba mi się Twój blog, nie tylko za styl pisania ale i za zdjęcia.Ponieważ doibrze się tu czuje, dodaje do obserwowanych. Zapraszam również w me skromne progi blogowe. Jeśli masz ochotę zostań na dłużej........pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło, że do mnie zajrzałaś, na pewno wpadnę do Ciebie na odwiedziny:))

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze:)))