jesień

jesień

niedziela, 27 stycznia 2013

Wspominki...

Pogoda za oknem nie nastraja mnie do działania. Jest zimno, pochmurno, a ja najchętniej leniuchuję pod ciepłym kocykiem. Czytam książki, przeglądam stare czasopisma, rozwiązuję krzyżówki i sudoku, zaglądam na wasze blogi, piję ciepłą herbatkę i podjadam jakieś smakołyki cobym z sił całkiem nie opadła w tym swoim leniuchowaniu:))
Przeglądałam stare zdjęcia i naszło mnie na wspominki o naszym psie - Korze.

Korcia to sznaucer średni, była z nami prawie dziewięć lat. Niestety dwa lata temu się rozchorowała i zostało po niej tylko kilka zdjęć. W ostatnich latach zdjęcia, które robimy zostają zgrane na jakąś płytę lub skopiowane do komputera. Szkoda, bo ja wolałam zawsze zdjęcia przeglądać w albumie.
Wyszperałam więc kilka zdjęć i sobie wspominam:)

 Niech nikogo nie zmyli ta niewinna minka:)



Była szalona, ciągle niewybiegana, cięta na koty i listonosza, charakterna i pilnująca swojej rodziny jak oka w głowie, chociaż była niewielka:)



 Bono też musiał poznać swoje miejsce w szeregu i nauczyć się, że starszyzna rządzi!

sobota, 19 stycznia 2013

,,Przyjechała pani w złocistych spódnicach, jak ją rozbierali to nad nią płakali"

Liczne zalety tej pani, po stokroć wynagradzają nam łzy, jakie czasem płyną podczas jej obierania i krojenia. W mojej kuchni cebula jest niezastąpiona. Używam jej całkiem sporo. A to do zupy jarzynowej, albo do rosołu - koniecznie  opalonej na brązowo nad palnikiem gazowym. A to do sosu - który fajnie zagęszcza gdy się w nim dłużej poddusi. 
Dodaję do sałatek - na przykład jarzynowej lub takiej z pomidorami i fetą. Lubię ją w farszach mięsnych i warzywnych, którymi nadziewam papryki czy liście kapusty. Uwielbiam drobniutko posiekaną jako dodatek do kanapek z pomidorkiem lub ogóreczkiem kiszonym. Obowiązkowo do jajecznicy (z cebulą lub szczypiorkiem to moja ulubiona) oraz do wielu innych dań, które w tej chwili nie przychodzą mi do głowy:)

 Regularne jedzenie cebuli obniża nam cholesterol we krwi co zapobiega miażdżycy. Obniża ciśnienie i dezynfekuje przewód pokarmowy. Zawarty w cebuli olejek eteryczny działa bakterio- i grzybobójczo oraz hamuje rozwój wirusów. Sok i syrop łagodzą kaszel, a posmarowanie nią miejsca po ukąszeniu owadów zmniejsza ból i swędzenie.
A skoro ma tyle zalet to warto po nią sięgać jak najczęściej!! 

Dzisiaj zrobiłam z niej zupę cebulową, którą podałam z grzankami serowymi i posiekanym szczypiorkiem.

A dla tych, którzy twierdzą, że zupą nie można się porządnie najeść serwuję potrójną porcję grzanek:))

poniedziałek, 14 stycznia 2013

Hej żeglujże żeglarzu całą nockę po morzu...

,,Najlepszym lekarstwem na chorobę morską jest robota na statku".

Ech, chciałoby się pożeglować latem, po morzu na którymś z takich żaglowców:)  Niestety, póki co to tylko mogę sobie pomarzyć. Nie ma lata, nie mam żaglówki, ale za to mam cztery wyszperane kubeczki z ich motywami.


 

Każdy kubek ma inny stateczek. Niestety nie znam się na żaglówkach, nie wiem jakie mają nazwy, ale wszystkie są urocze:)


Zimową porą przyjemnie jest się z nich napić ciepłej herbaty albo ciepłego grzańca na rozgrzewkę:) I nie pozostaje nic innego jak z takim kubkiem usiąść w fotelu i marzyć, marzyć, marzyć...


A to koło ratunkowe gdybym czasami za mocno się rozmarzyła, albo za daleko odpłynęła:))

Pozdrawiam - ahoj!!!

piątek, 11 stycznia 2013

poniedziałek, 7 stycznia 2013

Gdzie ta zima?

,,Jeśli w styczniu deszczyk pada, w kwietniu śnieg mu odpowiada.''
U mnie wczoraj cały dzień siąpił deszcz, było ponuro i mokro.  Taka pogoda chyba sprzyja różnym choróbskom, bo wszyscy naokoło kichają! Czekam na prawdziwą zimę, taką z mrozem i śniegiem tzn. taką przeciętną, nie tam zaraz -20 i śniegu po kolana:))




Dzisiaj chociaż przestało padać.



 Na gałązkach bzu pojawiły się zielone pączki, no i gdzie ta zima?

czwartek, 3 stycznia 2013

Papużko, papużko powiedz mi coś na uszko.



Nasz domowy pupil Erni. Jest to młoda aleksandretta obrożna, która trafiła do nas w lipcu. Pieszczotliwie papugi te nazywane są aleksami. Nasz aleks dostał męskie imię, chociaż płeć tego ptaka można ocenić dopiero po około dwóch latach, wtedy u samców pojawia się wokół szyi wyraźna ciemna obwódka. Gdy okaże się, że nasz aleks to samiczka, trudno i tak zostanie Ernim:)

Jest to ptak o zdecydowanym charakterze: uparty i głośny jeśli coś idzie nie po jego myśli. Jest bardzo ciekawski, wszędzie musi zajrzeć, lubi jak coś się dzieje, ale nie przepada za obcymi.  Uwielbia próbować smakołyków, które się mu podsunie lub sam porwie z talerza albo z ręki:) Gdy jest poza klatką lubi spacerować i ślizgać się po klawiaturze laptopa:)

W wielu krajach europejskich, aleksandretty obrożne żyją na wolności, tworząc stada. Ptaki najprawdopodobniej uciekły z niewoli i całkiem dobrze radzą sobie w umiarkowanym klimacie. Stada są dzikie i całkowicie niezależne od ludzi.