jesień

jesień

środa, 28 listopada 2012

Ekologiczny wianek świąteczny z patyczkami z derenia.

Zrobiłam go z sianka, takiego które można kupić w każdym sklepie zoologicznym a nawet w większym markecie i wykorzystałam gałązki derenia, który rośnie w moim ogródku.  Gałązki pocięłam na krótkie patyczki jednakowej długości i powiązałam  papierowym sznurkiem w małe wiązki. Do wianka dodałam też plastry suszonej pomarańczy i słomiane gwiazdki, które zawsze wieszam na choince.








 Patyczków nacięłam całkiem sporo, więc chyba jeszcze coś z nich zrobię:))

piątek, 23 listopada 2012

Słodko i kolorowo

W sprawie świąt u mnie jeszcze nic się nie dzieje, dzień jak co dzień. Przeglądam Wasze blogi i widzę, że wiele z Was już ostro wzięło się do pracy w tworzenie świątecznych ozdób - szycie, pieczenie pierniczków, wyplatanie świątecznych wianków, powstają choinki szyszkowe, mikołaje renifery.... 
Ja przygotowania do świąt zacznę chyba od upieczenia pierniczków, ale na razie na rozweselenie pochmurnych dni zrobiłam motylki z kolorowego papieru.


Może zrobię taki łańcuch na choinkę?
 
 Na osłodę cukierkowy wianuszek.

Bono dorwał jednego cukierka i połknął  razem z opakowaniem. Czeka aż jeszcze coś dostanie, ale co za dużo to niezdrowo - nie dla psa cukierek:))

piątek, 16 listopada 2012

Trochę koloru na koniec jesieni.


Co prawda, nie jest to jeszcze koniec prawdziwej, astronomicznej jesieni, bo kończy się ona dopiero 22 grudnia, tuż przed świętami. Jednak dla mnie jesień kończy się  już wraz z opadającymi liśćmi i gołymi drzewami. Jest coraz zimniej, dzień coraz szybciej ucieka, szybciej robi się ciemno. Żeby zatrzymać trochę kolorów jesieni na dłużej postawiłam sobie na tarasie moją dekorację jesienną w wiklinowym koszyczku.



Wykorzystałam mech przyniesiony latem z lasu, trochę wrzosu, z którego już dawno zrobiły się suszki:), gałązki ognika , bluszczu i gotowe.:) Teraz rozwesela mnie swoimi kolorami w sam raz na moją jesienną chandrę.:))

Panie dynie z jesiennych zbiorów:))

Pozdrawiam jesiennie Alex:))

wtorek, 13 listopada 2012

Wianek dla mamy.




Wianek jest w kolorach pastelowych. Fioletowe maki przeplatają się z drobnymi kwiatkami w błękicie, bieli i kolorze niebieskim.
Wianek ten zrobiłam razem z moją szwagierką Aliną i Hanią , która pomogła mi w stworzeniu tego bloga. Komputerowiec ze mnie żaden, więc na razie się uczę jak zrobić i wkleić zdjęcie, jak nie wykasować zamieszczonego już postu, co prawie mi się zdarzyło:)), jak zamieścić odpowiedź na Wasze komentarze.  Ale Hania jest dobrą nauczycielką, więc idzie mi coraz lepiej.



Wianek zrobiłyśmy na podstawie z wikliny z dodatkiem jasnych kwiatków, żeby wyglądał optymistycznie - w końcu był robiony z myślą o mamie...



niedziela, 11 listopada 2012

Rogaliki, które zawsze się udają...


Dzisiaj imieniny Marcina. Tradycją w Wielkopolsce w tym dniu jest pieczenie rogali świętomarcińskich, które uwielbiam. Nadziane są białym makiem z dużą ilością bakalii, masła i skórki pomarańczowej. Niestety takich rogali piec nie potrafię i za dużo z nimi zachodu jak dla mnie. Dlatego upiekłam rogaliki, które piekę od lat i zawsze mi wychodzą.



 Przepis pochodzi ze starej książki, którą mam od lat,  z niej uczyłam się gotować, ale to już dawne czasy.)) Najważniejsze, że rogaliki są proste w wykonaniu, nawet nie trzeba czekać aż ciasto wyrośnie i długo zachowują świeżość.




Czasami robię podwójną porcję ciasta i połowę mrożę, a kiedy najdzie ochota na coś słodkiego, wyciągam ciasto, nadziewam jabłkami lub marmoladą , piekę i gotowe.:))

czwartek, 8 listopada 2012

Mały wianuszek w jesiennych kolorach.


Znalazłam go, w składzie z używanymi rzeczami. Leżał sobie nieborak w kącie, zakurzony i do tego z metką (czyżby go nikt nie chciał?). Od razu mi się spodobał. Gdy jeszcze usłyszałam cenę za którą mogę go kupić -  kosztował całe trzy złote - już był mój:)))  Było to jakiś rok temu, a on nadal cieszy moje oko.




Pozdrawiam Alex.

wtorek, 6 listopada 2012

Modrzewie gubią igły jesienią.

Modrzewie przygotowują się do zimy. Lubię te iglaki, jesienią przebarwiają się pięknie na żółto i brązowo i zaczynają gubić igły. Na zimę zostają tylko małe szyszki, które można wykorzystać do różnych dekoracji i stroików.   


Ja zrobiłam wianuszek z gałązek modrzewia. Wiem, że nie jest trwały, bo igły pewnie niedługo się obsypią, ale czyż nie jest uroczy?